Jak przekonałam się do idei dermokonsultacji firm kosmetycznych?

W marcu zdarzyło się, że odwiedziłam dwa miejsca, gdzie były organizowane dermokonsultacje. Jedno z nich to akcja firmy Vichy, która odwiedzała różne miasta. A druga to cykliczna inicjatywa polskiej marki Sylveco. W ramach postanowień po Dniu Kobiet, gdzie obiecałam sobie, że wreszcie odwiedzę specjalistę od skóry postanowiłam skorzystać z okazji. I generalnie moje wrażenia są pozytywne :)
Pierwsze były dermokonsultacje z Vichy, które Białystok odwiedziło w weekend, co poskutkowało niemałym zainteresowaniem. Prawda, że nie stałam długo w kolejce, ale jednak sporo osób się na to skusiło. Widok profesjonalnych pań działał niesamowicie kusząco. Cztery stoiska plus jedna krążąca wokół nich pani z aparatem, której starałam się unikać jak ognia. Też nie lubicie, gdy ktoś robi zdjęcia na jakichś akcjach czy zabawach? 
Gdy wreszcie przyszła moja kolej przemiła pani najpierw zrobiła wywiad i rozpoczęła procedurę. Pierwsze - poziom nawilżenia cery. U mnie został sprawdzony na policzku, a przy mieszanej cerze byłam pewna, że tam właśnie mam przesuszenie. Ku mojemu zdziwieniu aparatura wykazała bardzo nawilżoną cerę i w tym miejscu dziękuję firmie tołpa za ich kremy na noc. Później było sprawdzenie typu cery i niczego nowego się nie dowiedziałam. Zdjęcie porów za to było przeciekawe. Pierwszy raz widziałam swoją skórę w tak mocnym powiększeniu. Dowiedziałam się także, że już mam zaczątki delikatnych zmarszczek w kącikach oczu. To była świetna motywacja do bardziej regularnego stosowania kremu pod oczy. Niestety, ale jako krótkowidz czasem mrużę oczy, zwłaszcza w ostrym słońcu, a to jednak nie pozostaje bez echa. Przebarwień żadnych pani nie stwierdziła i alleluja. Za to cierpliwie i wyczerpująco odpowiadała na moje pytania dotyczące pielęgnacji czy stosowania niektórych kosmetyków. Zdanie eksperta zawsze mnie ciekawi więc zapytałam na przykład o stosowanie kremów matujących. Zostały mi polecone jedynie kosmetyki poprawiające koloryt cery, m.in. krem i serum Vichy Idealia. Dziwnym trafem ten sam krem dostałam kilkanaście dni wcześniej w prezencie na Dzień Kobiet od mojego Lubego więc jestem go bardzo ciekawa. Na razie jednak czeka na swoją kolej :)
Za to jestem jednak rozczarowana tym, że zespół nie był przygotowany należycie do wykonywania dermokonsultacji. Owszem, wszyscy byli ubrani profesjonalnie, posiadali sprzęt, ale już badania skóry głowy, o którym przeczytałam u Aliny Rose nie wykonywano. Zespół nie był na to przygotowany, co dziwi w przypadku, gdy w jednym mieście jest to normą. Ale mam nadzieję, że przy kolejnych takich akcjach Vichy potraktuje wszystkie miasta jednakowo.
Później skusiłam się na wizytę w aptece, gdzie pani z Sylveco rozstawiła swoje stoisko. Możliwość wypróbowania i powąchania wszystkich produktów firmy to świetny pomysł na promocję. Ucięłam sobie pogawędkę, pomarudziłam trochę przy wyborze, po czym pomaszerowałam do kasy z łupami w łapkach. Do mojej torby trafił Hibiskusowy tonik i Łagodzący krem pod oczy, który wybrałam pod wpływem wizji okrutnych zmarszczek, które tylko czekają na moją niewinną skórę wokół oczu. W marcu trwa promocja, w ramach której do zakupu gratis jest Pomadka peelingująca. Pozytywnie zaskoczyło mnie to, że pani zapakowała mi dwie pomadki mówiąc, że dodawane są do każdego zakupionego kosmetyku. Otrzymałam także próbki lekkich kremów, które mnie interesują, ale waham się nad tym, który wybrać. A także odlewkę Rumiankowego żelu do mycia twarzy na wypróbowanie. Żel bardzo mi przypadł do gustu i chyba się w niego zaopatrzę. A jedną pomadkę dostał mój chłopak i zaprawdę powiadam Wam, że to był najlepszy pomysł tego miesiąca. Nie narzeka, że barwy czy się klei, ale odżywia, chroni i wreszcie zniknął problem suchych skórek.
I tak. Mi się podobało. Pani z którymi miałam przyjemność rozmawiać nie traktowały mnie jak kolejnego natrętnego klienta. Cierpliwie odpowiadały na pytania, wyjaśniały wątpliwości i nie były przy tym zacietrzewione w obronie swojej firmy. Nie wyczułam postawy 'to jest najlepsze', a to zawsze cenię u osób promujących dane produkty. 
Też wybrałyście się na dermokonsultacje którejś z tych firm? A może byłyście na jakichś innych? Jestem ciekawa jak to wygląda w przypadku innych marek :)

Komentarze

  1. U mnie nigdzie blisko konsultacji Vichy nie było :( na Sylveco też byłam i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Nie lubię reklam, ale komentarze i konstruktywną krytykę chętnie przyjmuję :)

Popularne posty z tego bloga

Kosmetyczne pamiątki z Litwy

Drogeria Ezebra - warto! Trochę dziecinne zakupy na Dzień dziecka :)

Blistex Raspberry lemonade blast - recenzja