Yankee candle, część druga i ostatnia

Musicie mi wybaczyć, ale ostatnio miałam problemy z łącznością. Tak czy inaczej, wracam z nową porcją zdjęć i wrażeń. 
W kolejnej, zaraz po sali sezonowej, mamy cale półki zastawione najsmakowitszymi zapachami. 


 Może to rozczarowujące, ale nie robiłam zdjęć każdej wysepki czy półki. Wtedy zdjęć byłoby cztery razy więcej, a i tak zrobiłam ich sporo. Na całe szczęście obsługa nie miała nic przeciwko.


 Zapachy do kontaktu. Nie wypowiadam się, bo ich z założenia nie lubię a i wtyczka by nie pasowała do polskich kontaktów. Z drugiej strony wystawki było jeszcze więcej opcji zapachowych, ale ja się nie skusiłam na żadną


 Ha! Nowe woski, a raczej woski w nowej formie. W kubełku, który sam utrzymuje kształt wosku, nic się nie wylewa i bardzo łatwo jest zmienić wosk, gdy chcemy zmienić zapach. Pomysłowe i z tego, co słyszałam bardzo wygodne w stosowaniu. Do tego nowe kominki z innym otworem na wkład.


 Żelowe kulki zapachowe. Aranżacja wnętrz bardzo mi się podoba. Te słoiczki leżały w koszach, każdy zapach w innym koszu. Świetne działanie, cały dom pachnie przepięknie


 Ale i tak to ta wystawa była najbardziej zadziwiająca! Męskie świeczki o zapachach dla prawdziwego macho! Musiałam je obwąchać.


 A czego potrzebuje prawdziwy macho? No wiadomo, kufel w dłoń. Świeczki pachną prawdziwym piwem, ale póki co nie znalazłam ich w mniejszych rozmiarach. Wielce żałowałam, bo byłyby świetnym prezentem nawet dla tych, którzy uważają palenie świeczek za bzdury. A tu jest piwo i to bezalkoholowe :D


 Ok, to tez świeczka. O zapachu bekonu. Tak silnym zapachu, że aż zaczęłam kichać. Jest naprawdę intensywny, dla mnie za bardzo, więc go sobie odpuściłam. Niemniej oryginalna :)


Mówiłam, że pomysłowo? Tutaj świeczki Berrylicious i Kitchen spice w otoczeniu kuchennym. Berrylicious uwielbiam i kocham, najsmakowitszy zapach ^^


 W Stanach jest bardzo wiele ciekawych tabliczek z dowcipnymi napisami. Do tego jeszcze naklejki na samochód czy jakieś magnesy i już ja byłabym szczęśliwa. "Bóg tak umiłował świat, że dał mu piwo" - jest moim faworytem :D


 Ok, widzicie te krzesła i stoliki? Po prawej mamy bufet, fontanienka pod drzewem, różne go rodzaju szafeczki i cudeńka. Hot dogi czy inne smakołyki. W środku sklepu ze świeczkami, przecież to logiczne :)


 Te żółte stoisko to różnego rodzaju popcorn. W karmelu czy z orzeszkami. Coś dla popcornowych maniaków. Pycha i tyle. Z punktu personalizacji niestety nie korzystałam, więc nic o nim nie opowiem.


 Każda część ma przypisany jakiś motyw. Tutaj wchodzimy do wioski bawarskiej, czyli 'jak Amerykanie widzą Niemców' 


 Wielka choinka, a dookoła niej poukładanie różnego rodzaju bombki. Naprawdę najprzeróżniejsze wzory, o których nawet byście nie pomyślały. I które wyglądałyby trochę dziwnie na tradycyjnej choince :)


 Bombki w kształcie chipsów :D
 Pompki w kształcie popcornu :D

Bombka w kształcie pudełka z chińszczyzną, mój absolutny faworyt :D


Bawarskie bombki, czyli o kształcie ogórka. Początkowo nie zauważyłam tam ogórków, bo dopasowały się do zieleni całej choinki, a dopiero potem zostałam uświadomiona. 


I przechodzimy dalej.


A tutaj, co kilka minut, codziennie pada śnieg! Wyfruwa z czubka tej bramy i łagodnie opada na rozstawione choinki. Uwierzcie, że nie tylko dzieci na to czekają i mają radochę :D


Snoopy! Może snoopy'ową bombkę albo kulę z migoczącym brokatem? :D


Poznajecie czarownicę? A może tą dziewczynę w niebieskiej sukience, której figurka stoi po lewej stronie stołu? To akurat o Czarnoksiężniku z krainy Oz. A do tego świeczki Midnight summer, iście mroczne. Po prawek stronie widzimy państwa, którzy zasłaniali mi widok na gargulce, którym koniecznie chciałam zrobić zdjęcie. Gargulce chroniły tamy (w której aż skrzyło się od drobniaków) i mostu do zamku Dziadka do orzechów.


Tutaj to już wioska świętego Mikołaja i jego wysłużony fotel. Mikuś przychodzi, słucha, co dzieci chcą na Gwiazdkę i wciąż mam nadzieję, że jednak nie puszcza tego mimo uszu. Niedaleko tej chatki jest też stoliczek z kartkami, na których można napisać list do świętego. Tak, jestem dziecinna. Trudno :)


Wiecie, co to za licznik? Aż tyle dni dzieli nas od Bożego Narodzenia! (teraz już trochę mniej)


Ptaszki. Maskotki w kształcie ptaszków. Cóż z tym ciekawego? Każdy z ptaków wydaje dźwięki zgodne z gatunkiem, który pokazuje.


Yankee Candy! Czyli wielkie tuby wypełnione cukierkami, które można dowolnie nasypywać do toreb i zabrać trochę tej słodyczy ze sobą. Także żelki, karmelki, cukierki z lukrecji czy gumy do żucia


Jelly beans to popularne w Stanach cukierki do żucia w kształcie fasolek. Dla mnie to nadal fasolki Bertiego Botta i koniec kropka :D


I jeszcze więcej cukierków! W różnych kolorach, w papierkach czy bez. Jak widać, ta ściana cieszyła się zasłużoną popularnością. Niestety, ceny za funt były dosyć wygórowane. 


Cukierkowe lego! omomomomom ^^


Święto niepodległości to jedno ze świąt, które w USA świętuje się radośnie, wydaje przyjęcia tematyczne, gdzie nawet wykałaczki są dopasowane do okazji czy nawet bierze śluby, na których królują barwy flagi.


Ben&Jerry, czyli zakątek lodowy. W takie upały był bardzo przyjemnym miejsce do spędzenia ostatnich chwil w sklepie.


I sekcja domowa, której niestety nie zwiedziłam, bo gonił nas już czas :(
Przepraszam, że czekałyście tak długo. Nie sposób jednak opisać ogromu zapachów jakie można spotkać w Yankee Candle. Pani z obsługi powiedziała nam, że mają nawet kawę ziarnistą do wąchania, bo po kilku świeczkach nos przestaje już rozróżniać nuty i zaczyna wariować. Mimo wszystko - warto!

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. o wiele większy niż w internetowych sklepach :)

      Usuń
  2. nie no znaleźć się w takim miejscu to istny raj dla noska :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wierzę, że to miejsce jest tak ogromne! Po tym co zobaczyłam mój szacunek do tej firmy wzrósł o 100%. Włożyli w to tyle pracy, że na prawdę rozumiem dlaczego ich świece nie są najtańsze. Fantastyczna fotorelacja! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się przyłożyli do stworzenia tego miejsca. Samo zwiedzanie, nawet bez zakupów już cieszy :)

      Usuń
  4. Zazdroszcze syrasznie! I swieca bekonowa, czad!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Nie lubię reklam, ale komentarze i konstruktywną krytykę chętnie przyjmuję :)

Popularne posty z tego bloga

Kosmetyczne pamiątki z Litwy

Drogeria Ezebra - warto! Trochę dziecinne zakupy na Dzień dziecka :)

Blistex Raspberry lemonade blast - recenzja