Kumulacja?

Co może się stać, kiedy masz już napisaną prawie całą pracę licencjacką, za pasem egzaminy, a obrona już zaciera łapki? Ano możesz złapać wirusa, pierwszego od pięciu lat, który całkowicie unieruchomi komputer. Tak, witajcie w mojej bajce. Od wczoraj jestem pozbawiona swojej kochanej toszibki i wściekła na samą siebie, że nie zrobiłam żadnej kopii na pendrajwa. Jedynie dzięki uprzejmości mojego Lubego mam do dyspozycji netbooka, ale co szesnaście cali to nie dziesięć :) Także jestem lekko wyłączona z życia blogowego... A skoro i tak już się żalę to pochwalę się swoją wykładowczynią, która wczoraj kazała nam czekać ponad 4 godziny na zaliczenie przedmiotu i co chwilę groziła, że nas nie dopuści do egzaminu. Jutrzejszego egzaminu do którego uczę się tak pilnie jak widać. Czeka mnie kilka godzin pisania i myślenia, ale za to potem w nagrodę wybieram się na otwarcie pierwszej Hebe w moim mieście. O którym dowiedziałam się dopiero dzisiaj! Poziom zorientowania w życiu miasta jak zwykle spada w trakcie sesji.
A na smutki mam piwo z limitki Lidla, Argus o smaku caja. Taka lemoniadka na osłodzenie sobie wieczoru :) 
Wam życzę o wiele więcej szczęścia niż ja mam w tym tygodniu. Dobrze, że chociaż moja pani promotor jest wspaniałą osobą i pocieszyła mnie, że zdążę ze wszystkim.

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Jeszcze uśmieszek poszedł heh;) a mnie dziś cały dzień głowa boli:|

      Usuń
    2. Czyli wszędzie taki piękny dzień dzisiaj :)

      Usuń
  2. Też dzisiaj pilam Argusa, ale malinowego :D Aż mnie zdziwił całkiem dobry smak :) Dasz radę ze wszystkim kochana, wierzę w Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinowy Argus to klasyka, ale po te nowe limitowane specjalne wybrałam się na drugi koniec miasta. Nawet obiecałam już siostrze, że jej je przywiozę, bo lubi takie kobiece piwa :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jakoś poszło, ale cały rok jest zaskoczony poziomem trudności testu. Nasza kadra się w tym roku naprawdę mocno postarała, żebyśmy się martwili wynikami

      Usuń
  4. Ojej, ale przykra sytuacja :(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Nie lubię reklam, ale komentarze i konstruktywną krytykę chętnie przyjmuję :)

Popularne posty z tego bloga

Kosmetyczne pamiątki z Litwy

Drogeria Ezebra - warto! Trochę dziecinne zakupy na Dzień dziecka :)

Blistex Raspberry lemonade blast - recenzja