Co dobrego przyjechało :)

Powroty do domu zawsze są miłe, a tym bardziej, kiedy na biurku oczekują na mnie przesyłki. Moja Mama śmieje się ze mnie, że cieszę się jak dziecko, bo muszę rozpakować, nie rozedrzeć opakowania, a potem pomacać, powąchać czy pościskać nowości, żeby się nimi dobrze nacieszyć. Tym razem czekały na mnie cztery paczki, z czego jedna była tak jakby w dwóch częściach. Ale o niej na końcu :)
Pierwsza była przeznaczona dla mojej Mamy właśnie.
 Wygraną u Smieti z okazji Dnia Matki musiał podobno odebrać mój sąsiad, bo kurier akurat nikogo nie zastał. Ślicznie opakowane zawiniątko kryło w sobie Q10 Krem przeciwzmarszczkowy na dzień i na noc. Mama jest zachwycona, testowanie w trakcie.



Druga paczuszka była zadziwiająco płaska i lekka. Płaska, płaska, co do mnie mogło przyjść płaskiego?

 Ano coś mogło i był tym czymś Zestaw startowy Matricium z Biodermy, wygrany u Agnieszki. Wyrób medyczny brzmi dziwnie, ale są to odżywcze ampułki. Ich opis brzmi z deka kosmicznie, bo obietnice obietnicami, ale aż tyle zadań dla jednego kosmetyku? Jednak wypróbować nie zaszkodzi, a moja skóra na pewno będzie wdzięczna za taką dawkę luksusu. Dawkę pięciu ampułek, w pełnym zestawie jest ich trzydzieści. 

Trzecia paczka to kartonik z rosyjskimi napisami. Akurat bukwy to mój chleb codzienny, więc kosmetyki rosyjskie musiały się u mnie pojawić. Głównego sprawcy zamieszania Neutralnego szamponu do włosów Natura Siberica na zdjęciu grupowym brak, bo został już porwany do łazienki. Pierwsze wrażenie to wygodna butelka na klik i dosyć szorstka jej powierzchnia. Na pewno nie wypadnie mi z mokrej dłoni. Resztę kartonu zapełniały saszetki Банки Агафьи z różnymi dobrociami i trzy tubki kremów Bioluxe. Ta dam:

dwie maski do włosów i trzy szampony, bo wzięłam poprawkę na to, że niekoniecznie mogą mi przypasować, a pełnowymiarowe opakowanie gorzej będzie odżałować niż małą 100mililitrową saszetkę. Takim to sposobem jestem bogatsza w Błyskawiczną maskę pielęgnacyjną i maskę Siedem sił.

 Z kolei trio szamponów to Specjalny szampon-aktywator wzrostu włosów, odżywczy szampon i serwatkowy szampon pielęgnacyjny z ochroną koloru. Szampony też są małe i przynajmniej dwa pojadą ze mną na wakacje. Włosów co prawda nie farbowałam i nie zamierzam, ale to jeszcze nie wyklucza cudnego działania kosmetyku na włosy normalne. 

I jeszcze tubki. Z tubkami było małe zamieszanie, ponieważ zamawiałam dwa kremy do twarzy, Aloes i Zieloną herbatę i jeden krem do rąk oliwkowy. Jednak w paczce znalazłam krem rumiankowy, a rumianek nie jest lubiany w mojej kosmetyczce. Pani Emilia ze sklepu Kalina szybko dosłała mi mój wymarzony oliwkowy, a rumianek powędruje chyba do mojego Lubego. Niemniej reakcja ze strony sklepu mile mnie zaskoczyła :) 

Uff, sporo się tego zebrało, a wciąż oczekuję na jeszcze kilka paczuszek. Całe szczęście, że mam wspaniałego listonosza i wyrozumiałą Mamę, która musi to wszystko odbierać.Pierwszy raz szczęście tak się do mnie uśmiechnęło i mam nadzieję, że ta dobra passa będzie trwała nadal, bo od poniedziałku rozpoczynam ostatnią w swoim licencjackim życiu sesję. a zastrzyk farta przydałby mi, oj przydałby. 

 Coś Was szczególne zainteresowało? A może macie jakieś spostrzeżenia na temat tych kosmetyków? Bo jak do tej pory to otworzyłam jedynie krem z zieloną herbatą i już mi się podoba :)

Komentarze

  1. No no wygrane:) wszystko ciekawe:) jedynie kosmetyki rosyjskie jakoś mnie nie kuszą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dzisiaj też miałam przesyłkę z apteki internetowej były piguły i jeden kosmetyk;)

      Usuń
    2. O, proszę, a jaki kosmetyk? Ja miałam zamówić krem z filtrem Ambio z dozu, ale w międzyczasie jego cena podskoczyła o prawie 50% i jest niedostępny. Co to robi ta popularność na blogach :)

      Usuń
    3. A też oglądałam te kremy, ale nie wiedziałam dobry czy niedobry:D i wzięłam Pharmaceris S 30, generalnie nie przepadam za filtrami... Z apteki Gemini (fajna i tania:D) wynalazek pt Medispirant żel pod prysznic;D Będę sobie używać na potliwe plecki;]

      Usuń
    4. No Genimi u mnie nie ma, ale na filtr już w końcu muszę się zdecydować... Zaciekawiłaś mnie tym żelem, bo reklamę w tv widziałam, ale jakoś nadal nie mogę sobie wyobrazić jego działania. Oby dział :)

      Usuń
    5. U mnie też nie ma, ale jeśli biorę więcej rzeczy to nawet z wysyłką się opłaca bo najczęściej jest dużo taniej niż u mnie. Skusiłam się przez reklamę, no mam nadzieję, że nie zaszkodzi bo co do działania to nie wiem;)

      Usuń
    6. A to chyba że. Dobra reklama nie jest zła :) A szkodzić chyba nie powinien, chociaż nawet nie wiem, co ma w sobie takiego magicznego.

      Usuń
  2. wszystko wydaje się być interesujące :)
    gratuluję tych wygranych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, oby się wszystko ładnie sprawdziło :)

      Usuń
  3. Gratuluje wygranych! I powodzenia w sesji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję, ale na pewno się przyda :)

      Usuń
  4. Gratuluję i czekamy na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nie byłam do masek przekonana, ale w końcu i tak trafiły do koszyka :)

      Usuń
  6. Muszę się skusić na maskę do włosów w tych saszetkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze ich nie używałam, ale oby były dobre :)

      Usuń
  7. Mój listonosz też jest wporządku, ale poprzedni nie był zadowolony, że dosłownie co dziennie coś do mnie przychodziło jakoś tydzień po wypłacie :P Wspaniałe rzeczy moja droga, aż bym mamie sama kupiła te kremiki Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po wypłacie to akurat zrozumiałe, a zresztą to taka praca. Ja właśnie miałam przyjemność obdzwaniać wszystkich sąsiadów, bo kurier zostawił moją paczkę komuś gdzieś. Ech, życie

      Usuń

Prześlij komentarz

Nie lubię reklam, ale komentarze i konstruktywną krytykę chętnie przyjmuję :)

Popularne posty z tego bloga

Kosmetyczne pamiątki z Litwy

Drogeria Ezebra - warto! Trochę dziecinne zakupy na Dzień dziecka :)

Blistex Raspberry lemonade blast - recenzja