Małe Biedronkowe zakupy

Nie samą nauką żyje człowiek, co skutkuje szybkimi zakupami. Właściwie ostatnio wszystko robię szybko, poza samą nauką. Wielka presja ostatniej sesji już nade mną ciąży razem z widmem mojej pracy. Ale cóż, odpocząć też czasem trzeba. Na pewno wiecie już o nowej gazetce kosmetycznej Biedronki, która zachęca nas do odkrycia w sobie gwiazdy? No na pewno. Mnie tez zaciekawiło już kilka rzeczy, ale niestety, mocno się rozczarowałam. Chętni na małą relację? :)
Z całej gazetki najważniejszą była dla mnie szczoteczka, a raczej Urządzenie do pielęgnacji twarzy.



Cała zawartość zestawu mieści się w plastikowym etui, które łatwo się otwiera. Obawiam się, że nawet troszeczkę zbyt łatwo, ale to pewnie okaże się z czasem.


W etui znajduje się urządzenie wraz z czterema końcówkami:


- nasadką masującą do poprawy krążenia i absorpcji kosmetyków - już uwielbiam! Jest najgłośniejsza z nich wszystkich, ale masaż to wynagradza
- nasadką szczotkową do usuwania martwych komórek i regeneracji tych uszkodzonych - włosie jest bardzo miękkie, o wiele lepsze niż w szczoteczce z Rossmanna
- nasadką lateksową do delikatnego masażu poprawiającego wchłanianie się kosmetyków - bardzo miękka i przyjemna
- nasadką z gąbką do równomiernego nakładania makijażu - no hola, hola! A niby jak potem tą gąbkę wyczyścić? Nie mam pewności, czy takie nakładanie makijażu będzie naprawdę dobre, ale znając mój upór to na pewno sprawdzę i ten sposób
Świetna sprawa za niewielkie pieniądze. Zastanawia mnie tylko, co zrobić, gdy zużyję już nasadki? Oby Biedronki szykowała kolejną gazetkę z samymi końcówkami. Na ten moment się z niej bardzo cieszę.
Poza Urządzeniem  (myślę nad jakąś sensowną nazwą, bo zwać szczotki Urządzeniem do końca świata nie można. A miziator jest już zajęty dla masażera do skóry głowy :D ) skusiłam się jeszcze na Superskoncentrowane serum ze 100% kwasem hialuronowym. Zakup ten wywołał niemałą falę radości u mojej koleżanki, która skwitowała to krótkim 'starzejesz się'. Jednak błyskawiczny lifting i wszystkie te dobre rzeczy, które obiecuje producent ja bardzo chętnie odczuję na swojej skórze :) Jestem mile zaskoczona, że opakowanie było zafoliowane, więc miałam pewność, że nikt, ale to nikt nie dotykał mojego serum. To moje drugie serum, ale pierwsze o tak wodnistej konsystencji. Planuję połączyć stosowanie go z masażem Urządzeniem (no myśl nad nazwą, myśl...)


I na koniec coś, co sprawdziłam i mam już pewność. A mianowicie to:


Ekologiczne pędzle czyli podróbka pędzli Ecotools. Z dołu moje pędzle zakupione na ebay.com za oszałamiającą cenę 13 złotych, a górze pędzle Biedronkowe, cena 24,99 zł. Wykonane tak samo, bardzo podobna kosmetyczka, srebrna obrączka i cieniowane włosie. Jedyną różnicą jest cena, napisy po polsku i brak wyrytej nazwy 'ecotools' na rączkach. Chociaż co do tego ostatniego nie jestem pewna, nie otwierałam pędzli w Biedronce, a po zapoznaniu się z nimi nie kupiłam ich.
Musicie mi wybaczyć zafarbowany pędzel, ale od wczoraj się z nim męczę :(

Chciałam też wziąć zestaw Marion, którym według kartki z ceną była kuracja do włosów z olejkiem arganowym i ampułki. Ale już przy samej kasie przemiła, doprawdy do rany przyłóż, pani kasjerka uprzejmie poinformowała mnie, że oba te produkty są sprzedawane oddzielnie, a nazwa zestaw tyczy się samych ampułek. Trudno, spytałam z ciekawości, bo i tak się tego spodziewałam, ale atak pani kasjerki nadal uznaję za bezzasadny. Nie mam nic do kasjerek, zawsze jestem uprzejma, a dzisiaj miałam całkiem wyśmienity humor.

A jak tam Wasze Biedronki? Już odwiedzone czy może jeszcze walczycie z ochotą na zakupy?

Komentarze

  1. Rzeczywiście się obkupiłaś ;) A co do tych opisów, to ja też kilka razy się nacięłam przy kasie. Teraz też wolę zapytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, trzeba być strasznie uważnym czasami

      Usuń
  2. Czaje się na tą szczotę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to czaj się, bo naprawdę warto :)

      Usuń
    2. Kupiłam, trochę mogłaby być delikatniejsza ale ta nasadka do masażu i kremu milusia:D

      Usuń
    3. Nasadka do masażu została nawet zaaprobowana przez mojego chłopaka, więc nie było nawet gadania, że znowu wydałam pieniądze na kolejną zabawkę :D A szczoteczka dla mnie jest i tak delikatniejsza od takiej manualnej, pewnie zależy też od siły nacisku

      Usuń
  3. Może zamiast Urządzenie po prostu masażer a jak chcesz zaszaleć to może być elektryczna szczotka do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie dostała roboczą nazwę Kizia :)

      Usuń
  4. Moja mama chciała kupić - zgodnie z tym co napisali w gazetce i na wywieszce z ceną - zestaw Marion. Oczywiście na wszelki wypadek zapytała pani kasjerki, która poinformowała ją, że każdą rzecz kasuje się osobno, wezwany kierownik potwierdził. Mama przygalopowała do mnie, poprosiła, żebym zadzwoniła na infolinie i zapytała, zazwyczaj takich rzeczy nie robię, ale widząc jej zdenerwowanie wykręciłam numer. Uprzejmy pan poinformował mnie, że wyjaśnią tę sprawę i oddzwonią. Wczoraj po dwóch godzinach poleciałam do Biedronki obejrzeć ten kosmetyki - literki "zest." było skreślone. Jednak dzisiaj zadzwonili do mnie i powiedzieli, że już można kupić w zestawieni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, czyli trzeba jednak bronić swoich racji. Dziękuję za informacje, w niedzielę pewnie zrobię drugie podejście to tej sprawy :)

      Usuń
  5. Jestem bardzo ciekawa jak spisze się urządzenie do pielęgnacji twarzy :) Ja skusiłam się tylko na krem do rzęs ale bardzo kusiło mnie też to urządzenie oraz pędzle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie rzęsy odpuściłam, ale tak teraz patrzę po blogach i zaczynam się zastanawiać, że może jednak by mi się marzyła firanka takich pięknych i długich rzęsisk :)

      Usuń
  6. Nie widziałam tego urządzenia jeszcze, wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jest całkiem porządnie wykonane, tyle na pierwsze wrażenie. Za profesjonalnymi szczotkami za pół tysiąca się nawet nie oglądałam, ale skoro nawet i takie przyjemności trafiają do Biedronki to czemu by nie spróbować? :)

      Usuń
  7. Zastanawiałam się nad tym urządzeniem ale ostatecznie go nie kupiłam...
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A warto jednak było, bo z tego co widziałam to pustki w Biedronkach

      Usuń
  8. Oj kusisz tą elektryczną szczoteczką do twarzy..
    Chyba jednak na razie podziękuję, poobserwuje jak się będzie sprawdzać w blogosferze.
    Mam nadzieję, że napiszesz opinie, bo dłuższym stosowaniu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się, ale mam nadzieję, że się ładnie sprawi :)

      Usuń
  9. ciekawa ta szczoteczka, musze rozważyć jej zakup :D Fajny blog więc dołączam do obserwowanych ;) Powodzenia w dalszym prowadzeniu ;) Pozdrawiam Ala!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa, poprawiłaś mi humor po zarwanej nocce :) Również pozdrawiam i powodzenia w szukaniu, bo u mnie już nie znalazłam tej szczoteczki.

      Usuń
  10. A mnie się nie udało dorwać tej szczoteczki do pielęgnacji twarzy, będę musiała rozejrzeć się za nią w Internecie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Nie lubię reklam, ale komentarze i konstruktywną krytykę chętnie przyjmuję :)

Popularne posty z tego bloga

Kosmetyczne pamiątki z Litwy

Drogeria Ezebra - warto! Trochę dziecinne zakupy na Dzień dziecka :)

Blistex Raspberry lemonade blast - recenzja