Kilka nowości

Ban na zakupy już się skończył, ale na drugi dzień nie popędziłam ile sił w nogach do najbliższej drogerii. Wręcz przeciwnie, pierwsze zakupy zrobiłam dopiero teraz! W dodatku nie są to wielkie zakupy, a jedynie kilka produktów, które wpadły mi w oko i koszyk podczas wizyty w Naturze.
Największym kosmetykiem jest płyn do kąpieli Muscle Therapy od Radox. "Pobudzające połączenie czarnego pieprzu i żeńszenia" leciutko kłóci się z moją wizją relaksujących kąpieli, ale byłam tak ciekawa zapachu, że płyn musiał być mój. Pierwsze odkręcenie zakrętki to myśl 'męskowaty!, bo żel ma doprawdy męskie nuty. Intrygujący i mocny, mam nadzieję, że równie dobrze będzie pachniał w wodzie, a nie jedynie w butelce.


Peeling do ciała Joanna, zapach imbirowy. Kolejna buteleczka tego peelingu w mojej łazience. Zmieniają się tylko kompozycje zapachowe, bo działanie we wszystkich jest tak samo dobre. Jako ździeraki uważam je za bardzo dobre. Stosunek jakości do ceny jest świetny. Jedynie drobinek mogłoby być więcej, ale ja stosuję te peelingi najczęściej na dekolcie i ramionach, gdzie nie potrzebuję mocnego działania.

I taka malutka wisienka na torcie, fioletowa wisienka :) Lakier do paznokci Kobo z kolekcji Colour trends. Piękny, soczysty fiolet o numerze 5 Wien. Wygląda wspaniale, a ja uwielbiam fiolet. Taka drobna przyjemność po wyczerpującym dniu na uczelni.

Marzę, żeby doba była dwukrotnie dłuższa. Nie wyrabiam się w czasie i zaczynam mieć wrażenie, że czas nie biegnie, a pędzi z prędkością światła, bo przestałam już zwracać uwagę na daty. Oby do świąt :)

Komentarze

  1. Myślałam, że się rzucisz na zakupy:D kurczę mi coś blogger szwankuje bo mój post się nie pokazuje w aktualnościach:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzucić to pewnie bym się rzuciła, ale chcę poczekać i zrobić spore zamówienie w którymś ze sklepów internetowych :)
      Mi szwankuje internet, więc witam w grupie ;/

      Usuń
  2. Bardzo lubie plyny do kapieli firmy Radox :) Ciekawe mają zapachy. Peelingi Joanny także uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja żadnego Radoxa do tej pory jeszcze nie miałam :) Ten z zapachu mi się bardzo podoba, pewnie skuszę się tez na inne :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Nie lubię reklam, ale komentarze i konstruktywną krytykę chętnie przyjmuję :)

Popularne posty z tego bloga

Kosmetyczne pamiątki z Litwy

Drogeria Ezebra - warto! Trochę dziecinne zakupy na Dzień dziecka :)

Blistex Raspberry lemonade blast - recenzja