Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2014

Wyczekuję z utęsknieniem

Obraz
Jesteśmy już za półmetkiem akcji Naomi, czyli 40 dni bez kupowania kosmetyków. W teorii. W praktyce chcę być radykalna i do limitu przeznaczonego na wydatki dozwolone dorzucam swoje ostatnie zakupy. Jak być szczerą to przede wszystkim ze sobą. Ale kupiłam niewiele. Żadnego kosmetyku, szamponu czy kolejnego czerwonego lakieru do paznokci. Jedynie uzupełnianie braków wacików, bez których nie poradziłby sobie nawet McGyver. Waciki to jest mus do życia! Ale druga rzecz to coś z czego się ciesze niezmiernie i już łapki zacieram z oczekiwaniem na przesyłkę :) Uwielbiam zakupy na ebayu, wprost uwielbiam. Mogę kupić coś, czego w Polsce nie ma, albo jest zbyt drogie jak na mój gust. Ostatnio przybyło do mnie różowe jajco, ale to było przed akcją więc się nie liczy! A teraz zamarzył mi się pędzel kabuki... Taki śliczny i puchaty, większy niż moje maleństwo od pudru. Krótki rekonesans na ebayu i bum! Milion różnych rodzajów i kolorów. Trzonki kolorowe bądź z dajmencikami albo bambusowe. No bamb…

Warsztaty kosmetyczne Mary Kay cz. 2

Mając już dłonie księżniczki, którą każda z nas i tak już jest, dziewczyny przeszły do twarzy. Spytały mnie o moją rutynową pielęgnację i makijaż. Nie uważam, żebym używała zbyt wielu kosmetyków, chociaż akurat tych z Mary Kay nie stosowałam nigdy. Zostałam poinformowana, że niniejszym zostanę wymiziana kosmetykami z serii Time-Wise, przedłużającymi młodość. Kochane, ja dopiero w młodość wkraczam, ale dobrze, przedłużajmy wszystko, śmiało :)
Na tejże samej ławie, przed którą siedziałam, a która uginała się pod dobrobytem pastelowych tubek i zapraszała kosmetyczne sroki do siebie, stało także lusterko z podstawioną przy nim plastikową tacką. M. wycisnęła na tą tackę Mleczko 3 w 1. Biała, dosyć rzadka konsystencja z zatopionymi w sobie czerwonymi kuleczkami, przed która stoją zadania mleczka do demakijażu, toniku i peelingu. Ja zaś dostałam polecenie nabrania jej na palce i rozgrzania, po czym miałam masować twarz, co nadzorowały obie moje konsultantki. Masaż jak masaż, przyjemny, ale …

Warsztaty kosmetyczne Mary Kay

Jeśli przy tytule posta westchnęłyście to uspokajam - nie zamierzam niczego reklamować. Ale niedawno miałam okazję być na takim spotkaniu i postanowiłam coś nieco o nim wspomnieć, bo wiadomości o tej firmie na polskich stronach jest niewiele. Moja znajoma jest konsultantką Mary Kay i zapraszała mnie na organizowany przez nią huczny Dzień Kobiet, ale z racji braku czasu wolałam przyjść do niej w innym terminie. I ten termin nadszedł :) Dzisiaj jedynie wrażenia po zabiegu na dłonie, bo chcąc opisać całe spotkanie wyprodukowałabym zbyt dużo literek, by czytający później nie zasnęli w połowie.
Spotkania zazwyczaj odbywają się w domach konsultantek bądź klientek, ja akurat wybrałam dojazd do nich. Powitały mnie dwie młode i ślicznie umalowane dziewczyny. Moja znajoma M. przedstawiła mi swoją koleżankę jako uczennicę i praktykantkę w firmie, co jeszcze bardziej podsyciło moją ciekawość. Zostałam usadzona za ławą zastawioną różnego rozmiaru tubkami, tubeczkami i innymi kosmetykami, które mi…

Domowy kisiel z siemienia lnianego

Obraz
Całkiem niedawno brałam udział w akcji picia siemienia lnianego u Anwen. I tak jak samo siemię mi smakuje i je po prostu lubię, tak szukałam tez pomysłów na urozmaicenie zwykłego glutkowatego koktajlu. Przecież nawet najlepsze danie jedzone codziennie się szybko nudzi, a skoro picie siemienia miało trwać co najmniej miesiąc to znudzić się nie miało prawa.

Jakie sposoby znalazłam? Jednym z tych najprostszych to po prostu zalanie ziarenek gorącą wodą i wypicie takiej lekko śliskiej mieszanki. I taki sposób praktykowałam najczęściej. Dobrym pomysłem jest też dodawanie ziarenek do sałatek, jogurtów czy deserów (tak, tak, deserów).
Ale głównym punktem dzisiejszego dnia jest tytułowy kisiel. Kisiel jaki jest każdy widzi :) W zależności od nastroju możemy zrobić kisiel z torebki, instant czy też przygotować domowy, z użyciem mąki ziemniaczanej. A także z siemienia lnianego. No bo przyznajcie - glutek lniany jest do niego podobny, prawda? Co prawda nie ma takiego smaku i koloru, ale to da si…

Mineralny puder sypki od Physicians Formula

Obraz
W temacie kosmetyków mineralnych nadal jestem jeszcze nieobeznana, ale czytając kolejne i kolejne recenzje takich kosmetyków zaczęłam się zastanawiać. Ciągłe zachwyty doprowadziły do tego, że gdy miałam do wyboru kupno pudru mineralnego i zwykłego - wybrałam ten pierwszy od firmy Physicians Formula. Właśnie ten: NATURAL WEAr100% NATURAL ORIGIN LOOSE POWDER 

Producent obiecuje: 100% Free of Harsh Chemicals. 100% Free of Synthetic Preservatives. 100% Free of Parabens. 100% Free of GMO's. 100% Free of Synthetic Colors. 100% Free of Synthetic Fragrances. 100% Cruelty Free.

Skład dla zainteresowanych: MICA, MAGNESIUM STEARATE, ZEA MAYS (CORN) STARCH*, CALCIUM CARBONATE, KAOLIN, CARTHAMUS TINCTORIUS (SAFFLOWER) SEED OIL*, GLYCERIN, GLYCINE SOJA (SOYBEAN) OIL*, OLEA EUROPAEA (OLIVE) FRUIT OIL*, ORYZA SATIVA (RICE) HULL POWDER, SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL*, GLYCERYL CAPRYLATE, CINNAMIC ACID, CITRUS GRANDIS (GRAPEFRUIT) FRUIT EXTRACT, SODIUM LEVULINATE, TOCOPHEROL, WATER. MAY CONT…