Pierwsze spotkanie z jaglanką

Jednym z moich cichych planów na nowy rok było spróbowanie kaszy jaglanej. I, być może, przekonanie się do niej na tyle, by zacząć ją często spożywać. Do tej pory w ogóle nie próbowałam tej kaszy i nawet nie wiedziałam jak ona smakuje. Mała torebka tej kaszy leżała już w mojej półce kuchennej, ale wciąż nie mogłam się do niej przekonać... No bo to kasza, pewnie będzie bezsmakowa, kleista i taka papkowata. Ale w końcu dzisiaj odważyłam się, przeczesałam internety w poszukiwaniu porad jak się za nią zabrać i wyruszyłam na wojnę. Zgadnijcie, kto w niej wygrał? :)

Uzbrojona w najpłytszy garnek w mojej skromnej kolekcji wsypałam do niego 1/3 szklanki kaszy i podprażyłam kilka minut. A przynajmniej miało być kilka minut, bo troszkę się zagapiłam. Ale kasza ok, kasza żyje.
Krok drugi - według porad specjalistów kaszę, nieważne czy wcześniej została podprażona czy nie, należy przepłukać wrzątkiem 2-3 razy. Dlaczego? Ano z racji tego, że jej czystość jest nadal kontrowersyjna i dla naszego zdrowia po prostu warto ją przepłukać. Dodatkowo przepłukana kasza ugotuje się bardziej na sypko, nie będzie więc tej kleistości, której się obawiałam. Więc gotujemy wrzątek, wyskrobujemy kaszę z garnka (no dobra, troszeczkę się przysmażyła), bo sama tak ładnie mi się przesypać na sitko nie chciała i przelewamy ją wrzątkiem. Moja kasza w trakcie tego leciutko puchła.
Więc dalej - przepłukaną kaszę wrzucamy do garnka i zalewamy wrzątkiem. U mnie było to około 3/4 szklanki, bo nie byłam pewna jak gęstą kasze chcę mieć. Można zalewać też w proporcjach 1:2. Garnek stawiamy na małym ogniu, przykrywamy i gotujemy, nie mieszając. Jeśli tak jak ja jesteście niecierpliwe to te ostatnie zalecenie jest szczególnie niewygodne. Wszelkie przepisy w których nie można mieszać są dla mnie okropne.
W międzyczasie potruję Wam o właściwościach kaszy:) Mogę? Mogę. No to do dzieła: kasza jaglana jest zasadotwórcza, zatem odkwasza i oczyszcza nasz organizm. Co nam daje to odkwaszanie? Niestety, ale większość ludzi odżywia się produktami kwasotwórczymi, przez co zostaje zachwiana naturalna równowaga. Kasza również zawiera witaminy z gruby B, lecytynę, niacynę, wapń, fosfor, potas i żelazo. Oprócz tego krzemionkę, która pomaga włosom, paznokciom i skórze. Jest także lekkostrawna, ale dzięki niej zyskamy energię na cały poranek. I jeszcze powiem, że kasza jaglana jest bardzo polecana przez dietetyków dla osób chcących zrzucić parę kilo. Jedzona na śniadanie jest szybko trawiona, małokaloryczna i pożywna. Czegóż chcieć więcej? :)
Gratisem kawałki moich kubków 

Mi się jednak zachciało. Z racji moich wątpliwości wolałam zjeść kaszę na słodko więc szukałam przepisu na słodką jaglankę. I znalazłam! Małe jabłuszko posiadam, więc na szybko je umyłam, obrałam i pokoiłam. Później udusiłam na maśle z cynamonem, starczyło naprawdę kilka minut. Ugotowana kasza wylądowała w miseczce, a na niej jabłuszko. Nic a nic nie słodziłam, a korciło mnie. Efekt? A proszę:
Zaś smak? Pyszny! Kasza nie jest sklejona, jabłko dodaje jej słodyczy, a cynamon zapachu. Dla mnie jest dobra niesłodzona, ale pewnie nie każdy ją polubi. Na plus jest jej wartość kaloryczna - szklanka ugotowanej kaszy to około 190 kalorii razem z małym jabłkiem, które ma jedyne 40 kalorii to mniej niż 250 kalorii na całość! I like it!
Jeśli do tej pory nie czułyście się przekonane do kaszy jaglanej to chyba ta liczba powinna Was jednak zachęcić. U mnie wygrała jednak kasza i zamierzam włączyć ją na stałe do swojej diety, bo nie dość że mi posmakowała to jeszcze ma w sobie tyle dobrego. W najbliższym czasie zamierzam poznać więcej przepisów, może tym razem bardziej wytrawnych niż słodkich.
A tymczasem wracam do nauki słówek. Zaczęło się znowu studiowanie...

Komentarze

  1. Dla mnie za mało kalorii:D ale mama i siostra zamierzają wdrożyć do diety:D podobno to nawet smaczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalorii mało, ale syci na dobrych kilka godzin:)

      Usuń
  2. Nie znoszę kaszy, niestety od dziecka mam wstręt i raczej nic mnie nie przekona :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale i bez niej można żyć :)

      Usuń
  3. ja uwielbiam kasze w kazdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tez zacznę, bo zapowiada się bardzo dobrze

      Usuń
  4. ja też już kupiłam i leży i patrzy na mnie :) w weekend może wypróbuję :) przepisów już kilka wydrukowałam i będę eksperymentować
    znalazłam właśnie też i słodkie tu: http://gotujzdrowo.com/category/kasza-jaglana-przepisy-2/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też korzystałam z tej strony i bardzo mi się spodobała. Próbuj, eksperymentuj, z tego co czytałam to można z niej zrobić chyba wszystko :)

      Usuń
  5. Cieszę się, że się rozpisałaś! :) tak, dobranie biustonosza po latach, to trochę ciężar.. Szczególnie, że obwód jest dużo ciaśniejszy, a ramiączka wchodzą na tzw. "boczki", które utworzyły nam się przez lata.. Gdy dałam mój do prania, musiałam ubrać stary, czułam się dziwnie. Nie dość, że obwód luźniejszy, to i przychodził tak wysoko.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez miałam ten problem i w starym staniku właśnie te boczki mnie najbardziej denerwowały. Kompletnie nie mogłam zrozumieć, jakim cudem wcześniej wytrzymywałam taką niewygodę :)

      Usuń
  6. Wygląda pysznie, ja od tygodnia na diecie, bo święta przsadziłam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mam ten sam problem, po świętach chyba u każdego jest nadprogramowe co nieco

      Usuń
  7. wiem, że kasze są zdrowe, ale ja ich po prostu nie lubię ;) jedynie z gulaszem zjem ;) pooozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny smak, a czasem i uprzedzenia :)

      Usuń
  8. sprawdzę przepis, bo ostatnio kupiłam sobie jaglankę i też szukam na nią pomysłów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepisów jest dużo, chyba wszystko można do niej dodać

      Usuń
  9. Wygląda baaaardzo smakowicie :) Przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w moim konkursie, gdzie do wygrania są aż 3 zestawy greckich kosmetyków Myhos :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nad zdjęciami nadal pracuję :) zerknę :)

      Usuń
  10. ja bardzo lubię kaszę jaglaną ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja nie próbowałam jeszcze tej kaszy. Wszyscy ją zachwalają, że ma świetne właściwości, ale jakoś nie mogę się zebrać aby ją kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś niedawno była nawet w gazetce Lidla :)

      Usuń
  12. Kaszy za często nie jadam ale od czasu do czasu pojawia się u nas , ogólnie jest smaczna :) ale tej jeszcze nie jadłam

    OdpowiedzUsuń
  13. lubimy każdy rodzaj kaszy, bardzo zdrowy posiłek:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Nie lubię reklam, ale komentarze i konstruktywną krytykę chętnie przyjmuję :)

Popularne posty z tego bloga

Kosmetyczne pamiątki z Litwy

Drogeria Ezebra - warto! Trochę dziecinne zakupy na Dzień dziecka :)

Blistex Raspberry lemonade blast - recenzja