Posty

Wyświetlanie postów z 2014

Łap włos na jesień!

Powszechnie mówi się, że jesień to zły okres dla naszego zdrowia. Coraz zimniejsze dni, częste deszcze, silne wiatry i ogólne załamanie aury wpływa na niektórych tak źle, że popularne jest powtarzanie 'mam jesienną depresję'. A studenci mają swoją depresję, rozpoczynającą się w października i trwającą o wiele dłużej niż kilka miesięcy jesieni.  Ale ja nie o studentach dzisiaj. Ok, już wiadomo, że jesień jest be. A dla włosomaniaczek jesień oznacza zwiększone wypadanie włosów. I tu gucio, ja się wypisuję z tej grupy. Przez bardzo nerwowe i pełne stresu lato mam wrażenie, że mnie ten problem już dopadł i właśnie na jesień chcę zaplanować walkę z nim. Konkretną, z silnym orężem, długotrwałą, bo niestety ale to głębszy problem.
Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że najlepszą zmianą byłaby zdrowa, zrównoważona dieta, pełna warzyw, owoców i wszelkiego dobra, ale niestety, z niektórych przysmaków nie zrezygnuję. Więc postawię na suplementację preparatem Vitalsss Skrzyp Optima z Bi…

Szampon dla diabetyków Neoteric

Obraz
Pielęgnacji osób chorych na niektóre schorzenia jest trudniejsza od tej zwyczajnej. I tak to w mojej rodzinie pojawił się już balsam do ciała dla diabetyków, który nawiasem świetnie nawilża i jest najczęściej stosowany na stopy. A teraz poznałam specjalny szampon, który obiecuje działać równie dobrze na włosy i skórę głowy.


Właściwie nie zwróciłabym na niego uwagi, gdyby nie wielki napis "diabetic", co już mnie zaciekawiło. Skromna, biała butelka z korkiem na 'pyk' stałą sobie jak gdyby nigdy nic na półce ze zwykłymi szamponami, w zwykłym sklepie. Cena nie była zbyt wysoka, a że produkty dla diabetyków są u nas pożądane szampon trafił do koszyka, a stamtąd do naszej łazienki. Najbardziej podoba mi się napis 'scalp care', bo na niewielu szamponach widziałam napis, że są przeznaczone do skóry głowy, a nie włosów. Już za samo to firma Neoteric dostała ode mnie zielone światło i ja także zdecydowałam się wypróbować ten cud na swojej głowie.

Mimo że skład nie jes…

Yankee candle, część druga i ostatnia

Obraz
Musicie mi wybaczyć, ale ostatnio miałam problemy z łącznością. Tak czy inaczej, wracam z nową porcją zdjęć i wrażeń.  W kolejnej, zaraz po sali sezonowej, mamy cale półki zastawione najsmakowitszymi zapachami. 

 Może to rozczarowujące, ale nie robiłam zdjęć każdej wysepki czy półki. Wtedy zdjęć byłoby cztery razy więcej, a i tak zrobiłam ich sporo. Na całe szczęście obsługa nie miała nic przeciwko.


 Zapachy do kontaktu. Nie wypowiadam się, bo ich z założenia nie lubię a i wtyczka by nie pasowała do polskich kontaktów. Z drugiej strony wystawki było jeszcze więcej opcji zapachowych, ale ja się nie skusiłam na żadną


 Ha! Nowe woski, a raczej woski w nowej formie. W kubełku, który sam utrzymuje kształt wosku, nic się nie wylewa i bardzo łatwo jest zmienić wosk, gdy chcemy zmienić zapach. Pomysłowe i z tego, co słyszałam bardzo wygodne w stosowaniu. Do tego nowe kominki z innym otworem na wkład.


 Żelowe kulki zapachowe. Aranżacja wnętrz bardzo mi się podoba. Te słoiczki leżały w koszach…

Zapraszam na... wycieczkę po świecie Yankee Candle! cz.1

Obraz
Dzisiaj, kochane, gratka dla tych z Was, które już poznały magię zapachów od Yankee Candle. Ja znam je od ponad dziesięciu lat i nadal uwielbiam, chociaż zmieniły się opakowania, doszły nowe zapachy. I chcę Was oprowadzić po sklepie firmowym Yankee Candle, który obejmuje nie tylko świece czy woski, ale całe mnóstwo cudownych rzeczy. Uwierzcie, oczy świecą mi się jak małemu dziecku za każdym razem, gdy tam jestem. Teraz starałam się zrobić zdjęcia praktycznie wszystkiemu, niestety oświetlenie nie w każdej sali jest dobre. Bo właśnie. Cały świat to nie tylko jedna sala z zapchanymi i pachnącymi półkami, o nie. To cały budynek, podzielony na kilka sekcji, a w każdej możemy przenieść się w zupełnie inną bajkę. Jeśli nie wierzycie to zaczynamy od początku i po kolei. Zapnijcie pasy, popcorn w dłoń (bo czymże byłaby taka relacja bez popcornu?) i w drogę! Najlepiej dużo popcornu, bo zrobiłam tyle zdjęć, że relacja będzie podzielona. Wybaczcie, starałam się uchwycić możliwie jak najwięcej, a…