Mikołajkowo!

Owszem, że Mikołajki już były i to dobre dwa dni temu. Ale niestety, dzięki pogodzie lepiej-nie-wychodzić-z-domu nie miałam cały weekend internetu. Dzięki ci, Ksawery.
Wracając.. Widocznie byłam bardzo grzeczna, bo Mikołaj był dosyć hojny tym razem :) Dodatkowo odwiedził mnie kilkukrotnie, w dwóch różnych miejscach! Pierwszy był ten w osobie mojego chłopaka z torebeczką przydatnych narzędzi w studenckiej kuchni, no przecież otwieracz do konserw jest idealny na mikołajki.
A z ciekawszych i przyjemniejszych prezentów to były już upominki od mojej kochanej Mamy, które czekały na mnie w domu. Pierwszym i najbardziej wyczekanym była silikonowa baza pod makijaż art scenic z Eveline
Baza nie jest mi absolutnie potrzebna, ale cały czas byłam ciekawa i z tej ciekawości właśnie prosiłam o takie cudo. Przez pomyłkę Mikołaja mam bazę wygładzająco-liftingującą, która ma w sobie zbyt dużo dobra jak dla mojej cery. Ale orzekłam, że chyba silikon się nie różni. Tak czy inaczej, zamierzam ją wypróbować w ekstremalnych warunkach :)

Dalej powitałam w swoich zbiorach odżywkę Elseve cement-ceramid. Zdjęcia brak bo od razu powędrowała na łazienkową półkę :) Producent obiecuje: "Aż do 95% mniej złamanych włosów przy szczotkowaniu* Włosy dogłębnie wypełnione**, odbudowane i wzmocnione aż po końce. " 

Zobaczę, czy to się sprawdzi...

Poza tym dotarła do mnie wygrana w rozdaniu w Smieti - zestaw Nivea Diamond Volume, szampon i odżywka. Paczka szła długo, aż wreszcie w tamtym tygodniu zawitała do mojego domu. A do mnie dopiero w ten weekend (uroki studiowania...). 
Zgrabna paczuszka w torbie z DHLu czekała już na moim biurku kiedy postanowiłam się z nią rozprawić. Jednak gdy tylko ją podniosłam poczułam już ładny zapach. Pełna najgorszych przeczuć zaczęłam rozcinać torbę... I ku mojemu rozczarowaniu wszytko w środku, to jest cała torba i ekologiczna papierowa torba z logo Nivei były wysmarowane szamponem, który wylał się z uszkodzonej butelki. 

Mając już upaćkane palce otworzyłam torbę

I powoli wyciągnęłam obie butelki. Posiłkując się ręcznikami papierowymi wyczyściłam je jakoś i dojrzałam 



Ze smutkiem muszę przyznać, że Nivea nie postarała się w kwestii opakowania nagrody. Obie butelki były po prostu w papierowej torebce i foliowej z firmy kurierskiej. Żadna nie była zabezpieczona inaczej, niż taśmą na otwarciu. Żadna z nich nie była otwierana, a mimo to szamponu zostało więcej niż pół.
Jednym słowem jestem rozczarowana. Ze strony organizatorki rozdania wszystko było w porządku, jedynie Nivea mnie zawiodła. Nawet kosmetyki z allegro zawsze są opakowane choćby w folię bąbelkową... 
Obie butelki prezentują się tak

Z tej drugiej połowy szamponu się cieszę. Przynajmniej go sobie spróbuję. 
A Wy byłyście grzeczne i Mikołaj Was nagrodził? Czy tak jak mnie, postanowił spłatać psikusa i troszkę ukłuć rozczarowaniem?
Oby na Gwiazdkę już było lepiej :)





Komentarze

  1. Ten podkład miałam i go recenzowałam jakiś czas temu. A wygranej gratuluję, ciekawe jak się sprawdzi. Ja lubię najbardziej Nivea Long :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnie kosmetyki do włosów z Nivei miałam chyba ze dwa lata temu i byłam zadowolona, więc powinno być ok :) Na recenzję zajrzę:)

      Usuń
  2. Miałam tą odżywkę Elseve i byłam zadowolona. Z Nivea szampony i odżywki tak średnio lubię, szkoda, że nie przyszły w całości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety szkoda... :( Przynajmniej odżywka się uratowała

      Usuń
  3. Gratulacje :)
    Dobrze, że paczka nie zginęła, a jedynie się lekko uszkodziła, bo wtedy by było przykro. A tak, na mikołajki drobny prezent ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, chociaż to jedynie fart :)
      Drobny prezent był, zwłaszcza, że czekałam na nią cały listopad

      Usuń
  4. bardzo mnie interesuje ta seria Nivea:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już przebierałam nóżkami czekając na przesyłkę, bo reklam jest pełno :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Nie lubię reklam, ale komentarze i konstruktywną krytykę chętnie przyjmuję :)

Popularne posty z tego bloga

Kosmetyczne pamiątki z Litwy

Drogeria Ezebra - warto! Trochę dziecinne zakupy na Dzień dziecka :)

Blistex Raspberry lemonade blast - recenzja